sobota, 4 września 2010


'bo ja to myślałem, że tu będzie.. inaczej.
a tu jest tak o, do dupy raczej.'

181.fm chilled i jestem najszczęśliwszą istotą łaknącą świętego spokoju na świecie.

'Mistyfikacja' zawiodła mnie w podobny sposób co 'Last Days' - pozornie i na krótko.
nie lubię recenzji czytanych przed obejrzeniem.. więc znów nastawiłam się na film bio. a tymczasem on okazał się być wyjątkowym w swej wyjątkowości wytworem fantazji Koprowicza.
przesadnym mocno. tudzież bolesnym dla osób, które Witkaca osobiście odbierają. mnie rozbawił, wszak neo-naciągizm, mistyficyzm, kłamizm.. bliskie powinny być każdej witkacowej.

bądź co bądź, w głowie mam poprzewracane na stałe.

i ku chwale Stasia razy pięć.

2 komentarze:

  1. puuf puuf. żyję.
    z nowymi kolegami aka siniaczkami na plecach ; >
    mhmmh. musimy.
    obooosz. marii.
    matuuuuuraaa..!
    p.s to bzdura. euh.

    OdpowiedzUsuń
  2. http://punkshop.pl/disparates/

    http://www.mediafire.com/?k9rau557nwzgusc

    OdpowiedzUsuń