wtorek, 25 maja 2010

criminal queer


happiness is easy podobno.

nie spodziewałam się.
wpadłeś w moje życie, ot tak.
uśmiechem odebrałeś mi oddech
a zielonym spojrzeniem.. tak, cały świat wirował,
gdy na Twoim ramieniu zasypiałam...


a potem wypadłeś.

niebo zaszło ciemnymi chmurami.
serce mi biło tak mocno
koniec.
samotnie spędzę resztę nocy
pijąc kawę aż do rana..




czemu nie pobiegłeś za mną?

1 komentarz:

  1. ucha od ciągłych krzyków i fuuj.
    i w ogóle. to chyba. nie zdałam z matmy już.

    a pawki to w ciechoo.
    w ciecho[prze]cinku.
    odwiedzam je co jakiś czas. ale zawsze myślałam, że pawki mają inne głosy.


    umieram.

    OdpowiedzUsuń